Motocykle zimą. Jazda w ekstremalnych warunkach, najsłynniejsze zloty i zimowe porady

Dla większości z nas zima oznacza motocykl pod pokrowcem i odliczanie do wiosny. Są jednak miejsca, gdzie jednoślady jeżdżą w śniegu na co dzień, i ludzie, dla których mróz to nie przeszkoda, tylko zaproszenie. W tym poradniku zabieramy Cię na najsłynniejsze zimowe zloty Europy, pokazujemy, jak jeździ się zimą w Skandynawii, Rosji i Japonii, i wyjaśniamy rzecz najważniejszą dla polskiego czytelnika, czyli co wolno, a czego nie wolno założyć na koła w naszym kraju.
Gdzie na świecie jeździ się zimą
Kraje skandynawskie
W Norwegii, Szwecji i Finlandii jazda zimą ma długą tradycję, choć uprawia ją mniejszość motocyklistów. Podstawą są opony z kolcami, które tam, w przeciwieństwie do Polski, są sezonowo dozwolone, a do tego osłony dłoni, podgrzewane manetki i porządna odzież termiczna. Finlandia to osobna liga, wyścigi na zamarzniętych jeziorach i lodowy speedway na oponach z długimi kolcami należą tam do zimowego krajobrazu. Pomaga też infrastruktura, bo skandynawskie służby drogowe radzą sobie ze śniegiem na tyle sprawnie, że główne drogi pozostają przejezdne całą zimę.
Rosja
W Rosji zimowa jazda bywa nie pasją, a koniecznością, zwłaszcza na wsiach. Legendarny status mają Urale z wózkiem bocznym, w których napęd koła wózka dołącza się dźwignią, dzięki czemu maszyna radzi sobie w głębokim śniegu jak mały terenowiec. Na Syberii i nad Bajkałem organizowano też zimowe wyprawy i imprezy przy mrozach poniżej -30°C. Głośny na cały świat był festiwal Baikal Mile, próby rekordów prędkości na lodzie Bajkału, w których startował między innymi zespół Indiana z maszyną Appaloosa. Festiwal odbywał się od 2019 roku, ale po 2022 zniknął z międzynarodowego kalendarza i zachodnie ekipy przestały tam jeździć.
Kanada

Kanadyjska zima jest bardzo zróżnicowana, od łagodnej w okolicach Vancouver po syberyjskie mrozy w głębi kraju, więc całoroczna jazda to zajęcie dla wąskiej grupy zapaleńców. Ciekawostką są za to zestawy przerabiające motocykl terenowy na pojazd śnieżny, z gąsienicą zamiast tylnego koła i płozą zamiast przedniego. Taka hybryda motocykla i skutera śnieżnego radzi sobie w kopnym śniegu, w którym zwykłe koło nie ma czego szukać.
Japonia
Hokkaido, najzimniejsza z japońskich wysp, to motocyklowa mekka, ale wbrew pozorom letnia. Sezon trwa mniej więcej od maja do października i wtedy na wyspę ściągają motocykliści z całej Japonii, skuszeni pustymi drogami i widokami okolic Biei czy Shiretoko. Zimą, gdy wyspę zasypuje śnieg, jeżdżą nieliczni pasjonaci na kolcach oraz dostawcy w miastach, dla których skuter na oponach zimowych to narzędzie pracy. Zimowe Hokkaido to więc raczej wyjątek potwierdzający regułę niż codzienność.
Najsłynniejsze zimowe zloty motocyklowe
Elefantentreffen, zlot z historią od 1956 roku
Najbardziej znany zimowy zlot świata wymyślił w 1956 roku niemiecki dziennikarz motocyklowy Ernst Leverkus, a od 1961 roku organizuje go federacja BVDM. Nazwa pochodzi od Zündappa KS 601, ciężkiego motocykla z wózkiem, którego kierowcy ochrzcili „zielonym słoniem”. Zlot wędrował przez dekady, od toru Solitude pod Stuttgartem, przez Nürburgring, po austriacki Salzburgring, a od 1989 roku odbywa się w dolinie między Thurmansbang i Solla w Lesie Bawarskim, tuż przy czeskiej granicy.
Co roku, na przełomie stycznia i lutego, zjeżdża tam od 5 do 10 tysięcy motocyklistów z całej Europy. To nie wyścig, tylko spotkanie, namioty w śniegu, ogniska, wózki boczne i maszyny wszelkiej maści, od zabytków po nowoczesne adventure. Liczy się dojechanie o własnych siłach i przetrwanie weekendu w mrozie, a Polacy bywają tam regularnie.
Krystall Rally w Norwegii
Norweski odpowiednik słoni odbywa się od 1970 roku, zawsze w połowie lutego. Co ciekawe, to wcale nie daleka północ Norwegii, tylko mroźne doliny na południowym wschodzie kraju, przy granicy ze Szwecją, w okolicach takich jak Femundsenden. Zimno robi swoje i bez koła podbiegunowego, kroniki zlotu notują temperatury sięgające -28°C, krótkie dni i namioty rozbijane wprost na śniegu. Przetrwanie Krystall Rally to w europejskim światku zimowej jazdy powód do dumy porównywalny ze słoniami.
Jak przygotować motocykl do jazdy zimą

Najpierw rzecz, która dla polskiego czytelnika jest kluczowa. Opony z kolcami, standard w Skandynawii, są w Polsce zakazane na drogach publicznych, bo rozporządzenie o warunkach technicznych pojazdów nie dopuszcza opon z metalowymi elementami przeciwślizgowymi. Legalnie pojeździsz na kolcach wyłącznie poza drogami publicznymi, na zamkniętych torach i obiektach albo na zorganizowanych imprezach na zamarzniętych zbiornikach. Na drogę zostają zimowe opony motocyklowe bez kolców, dostępne głównie w rozmiarach skuterowych i turystycznych.
Poza ogumieniem liczy się ochrona przed mrozem i chemią drogową. Osłony dłoni i podgrzewane manetki ratują palce, oleje o niższej lepkości zimowej ułatwiają rozruch, a po każdej jeździe warto opłukać motocykl z soli, która zjada aluminium i stal szybciej niż niejedna zima. Akumulator pracuje zimą na pół gwizdka, więc prostownik z trybem podtrzymania to obowiązkowy dodatek, a dlaczego, tłumaczymy w poradniku o akumulatorze.
Jak przygotować siebie
Ubieraj się warstwowo, bielizna termoaktywna, warstwa ocieplająca i szczelna membrana na wierzchu, do tego zimowe rękawice z długim mankietem i kominiarka chroniąca twarz przed odmrożeniem. W kasku przydaje się wkładka antifog albo szybka z systemem pinlock, bo zaparowana szyba przy kilku stopniach mrozu potrafi zamarznąć od środka. I zasada najważniejsza, zimą planuj trasę zachowawczo, sprawdzaj pogodę, jedź płynnie i zostaw sobie dwa razy dłuższą drogę hamowania, bo nawet czarny asfalt bywa o poranku szklanką.
Marzną Ci dłonie? Zerknij na nasze podgrzewane manetki, a jak je wybrać i samodzielnie zamontować, opisaliśmy w osobnym przewodniku.
Motocykle zimą w pytaniach i odpowiedziach
Czy opony z kolcami do motocykla są legalne w Polsce?
Nie na drogach publicznych. Polskie przepisy o warunkach technicznych pojazdów zakazują opon z metalowymi elementami przeciwślizgowymi. Kolce legalnie wykorzystasz tylko poza drogami publicznymi, na zamkniętych torach i imprezach na lodzie. W Skandynawii opony z kolcami są sezonowo dozwolone.
Co to jest Elefantentreffen?
Najsłynniejszy zimowy zlot motocyklowy świata, organizowany od 1956 roku, obecnie przez niemiecką federację BVDM w Lesie Bawarskim między Thurmansbang i Solla. Na przełomie stycznia i lutego zjeżdża tam od 5 do 10 tysięcy motocyklistów, którzy biwakują w śniegu. Nazwa pochodzi od Zündappa KS 601, zwanego „zielonym słoniem”.
Czy da się jeździć motocyklem zimą w Polsce?
Tak, przy plusowych temperaturach i suchej nawierzchni jazda jest legalna i wykonalna, wymaga tylko zimowej odzieży, ostrożności i mycia motocykla z soli po każdej jeździe. Przy śniegu i lodzie motocykl bez kolców, których na drogach używać nie wolno, robi się skrajnie niebezpieczny, więc większość z nas zimą po prostu odpuszcza.
Jak zabezpieczyć motocykl na zimę, jeśli nie jeżdżę?
Umyj i zakonserwuj maszynę, zatankuj do pełna, podłącz akumulator do prostownika z funkcją podtrzymania i przechowuj motocykl pod oddychającym pokrowcem w garażu albo wodoodpornym na zewnątrz. Szczegóły opisaliśmy w poradnikach o akumulatorze i pokrowcach na naszym blogu.
