Podgrzewane manetki Oxford. Essential, Premium czy EVO, czyli które wybrać i jak je założyć

Podgrzewane manetki Oxford występują dziś w trzech liniach. Essential to ekonomiczne wejście w temat, Premium z panelem V8 grzeje do 50 stopni w pięciu krokach, a najnowsza linia EVO dokłada pamięć ustawień, złącza IP67 i montaż bez narzędzi. Wszystkie pobierają poniżej 4 A i same odcinają zasilanie, gdy napięcie akumulatora spada poniżej 10,5 V. Wybór sprowadza się do typu motocykla, średnicy kierownicy i długości manetek.
Po co w ogóle grzać manetki
Zmarznięte dłonie to nie kwestia komfortu, tylko kontroli nad motocyklem. Zdrętwiałe palce później reagują na klamce i słabiej czują manetkę gazu, a jesienny sezon w Polsce potrafi trwać dłużej niż lato. Podgrzewane manetki rozwiązują problem u źródła, bo ciepło idzie dokładnie tam, gdzie trzymasz ręce, za ułamek ceny podgrzewanych rękawic i bez kabli plączących się przy kombinezonie. Od pierwszej wersji tego poradnika przekonałem się, że to jeden z tych dodatków, których nikt nie odkręca z powrotem.
Trzy linie zamiast jednej, co się zmieniło
Stara wersja tego artykułu opisywała gamę HotGrips w pięciu odmianach. Oxford od tego czasu przebudował ofertę i dziś w sklepie znajdziesz trzy wyraźne linie, różniące się elektroniką i ceną, a nie tylko kształtem gumy.
Essential to ekonomiczny start, przykładowo wersja Cruiser na calową kierownicę kosztuje 273,95 zł. Grzeje solidnie, ma prostsze sterowanie i celuje w tych, którzy chcą sprawdzić temat bez większego wydatku.
Premium to następca klasycznych HotGrips z panelem sterującym V8, obsługiwanym bez zdejmowania rękawic. Pięć poziomów grzania od 30 do 100 procent, temperatura do 50 stopni, pobór prądu poniżej 4 A i tryb oszczędzania akumulatora z automatycznym odcięciem poniżej 10,5 V. W tej linii wybierasz kształt pod motocykl, są warianty Adventure (293,95 zł), Retro i ATV (po 306,95 zł) oraz Cruiser z chromowaną końcówką na calową kierownicę (325,99 zł).
EVO to najnowsza generacja i największy skok technologiczny. Inteligentny termostat trzyma zadaną temperaturę zamiast grzać na sztywno, funkcja pamięci przywraca ostatnie ustawienie po odpaleniu, złącza mają wodoszczelność IP67, a montaż obywa się bez narzędzi. Guma w wersji Sport (394,95 zł) jest miękka i lepka jak w chwytach wyścigowych, wersja ATV (461,95 zł) ma bieżnik pod quady i terenówki.

Jak dobrać model do swojego motocykla
Dwie miary załatwiają sprawę. Pierwsza to średnica kierownicy, bo standard motocyklowy to 22 mm, ale cruisery i część maszyn amerykańskich mają kierownice calowe, czyli 25,4 mm, i do nich kupuje się warianty Cruiser. Druga miara to długość manetki, którą porównujesz z obecną gumą. Oxford podaje widełki, na przykład Premium Adventure ma 132 mm z możliwością skrócenia do 122 mm, a EVO Sport 123 mm z redukcją do 114 mm, bo końcówki manetek można przyciąć pod krótsze chwyty. Prawa manetka jest przystosowana do współpracy z rolgazem, a modele poza Cruiserem są przelotowe, więc zmieszczą się z ciężarkami kierownicy.
Kształt gumy dobierasz stylem jazdy. Adventure i ATV mają grubszy, terenowy bieżnik, Sport cienką i lepką gumę dla czucia, Retro pasuje do klasyków, a Cruiser do szerokich, wygodnych chwytów. Grzeją tak samo dobrze, różnica siedzi w dłoni.
Montaż w domowym garażu
Zestaw zawiera wszystko poza odrobiną cierpliwości, jest okablowanie z konektorami, uchwyt panelu i klej odporny na temperaturę, który zabezpiecza manetki przed obracaniem. Realny czas pracy to 30-45 minut. Stare gumy schodzą po nacięciu albo po wtłoczeniu sprężonego powietrza, nowe wsuwasz na oczyszczoną kierownicę i rolgaz, panel montujesz w zasięgu kciuka, a zasilanie prowadzisz bezpośrednio do akumulatora, zgodnie z instrukcją producenta. Elektronika sama pilnuje, żeby nie rozładować akumulatora na postoju, więc nie trzeba kombinować z zapłonem.
Jedna rada z doświadczenia. Zanim przykleisz manetki na dobre, zsuń je na sucho i sprawdź pełen skręt kierownicy w obie strony, czy przewody nigdzie się nie napinają. To trzydzieści sekund, które oszczędza wyrwanych kabli przy pierwszym mocniejszym manewrze na parkingu.
Okiem sprzedawcy
Podgrzewane manetki to u nas typowy zakup pierwszego chłodnego tygodnia września, a potem druga fala w listopadzie, gdy temperatura schodzi w okolice zera. Co roku powtarza się też ten sam scenariusz, czyli telefon z pytaniem, czemu manetka nie wchodzi, i prawie zawsze odpowiedzią jest kierownica calowa w cruiserze zmierzona na oko jako 22 mm. Suwmiarka przed zakupem załatwia sprawę. Pełną gamę, razem z podgrzewanymi nakładkami i podgrzewaczami kciuka do quadów, znajdziesz w kategorii podgrzewane manetki.
Podgrzewane manetki w pytaniach i odpowiedziach
Czym różnią się linie Essential, Premium i EVO?
Essential to proste, ekonomiczne grzanie od 273,95 zł. Premium dokłada panel V8 z pięcioma poziomami, temperaturę do 50 stopni i tryb ochrony akumulatora. EVO ma inteligentny termostat, pamięć ostatniego ustawienia, złącza IP67 i montaż bez narzędzi, w cenach od 394,95 zł.
Czy podgrzewane manetki rozładują mi akumulator?
Przy sprawnym ładowaniu nie. Pobór prądu nie przekracza 4 A, a elektronika Oxforda sama odcina grzanie, gdy napięcie spada poniżej 10,5 V, więc nawet zapomniane włączone manetki nie zostawią Cię z martwym akumulatorem.
Jak dobrać rozmiar podgrzewanych manetek?
Sprawdź średnicę kierownicy (standard 22 mm, cruisery 25,4 mm, czyli wersje Cruiser) i długość obecnych manetek. Poszczególne warianty Oxforda mają różne długości z możliwością skrócenia końcówki, na przykład Adventure 122-132 mm, a Sport 114-123 mm.
Czy montaż podgrzewanych manetek jest trudny?
Przy podstawowych umiejętnościach warsztatowych to 30-45 minut. Zestaw zawiera okablowanie, konektory, uchwyt panelu i klej, a zasilanie podłącza się do akumulatora. W linii EVO same manetki zakłada się bez narzędzi.
Czy manetki grzeją przez rękawice?
Tak, i właśnie z rękawicami działają najlepiej, bo rękawica zatrzymuje ciepło przy dłoni. Na najwyższych poziomach grzania (do 50 stopni w linii Premium) gołe dłonie potrafią odczuwać manetki wręcz jako zbyt gorące.
