Od 2014 roku dbamy, żeby Twoja maszyna była zawsze gotowa do drogi. Zaufały nam setki tysięcy motocyklistów i warsztatów w całej Polsce.
Nie sprzedajemy tylko części – sprzedajemy pewność, że dojedziesz do celu.
Dziękujemy, że jesteście z nami! 👊
Każdy z nas, kto choć raz poczuł magię przyspieszenia na dwóch kółkach, doskonale wie, że jazda na motocyklu to coś więcej niż tylko przemieszczanie się z punktu A do punktu B. To styl życia, pasja i nieustanna interakcja z maszyną oraz otoczeniem. Jednak z tą niezwykłą wolnością nierozerwalnie wiąże się ryzyko, którego nie możemy ignorować. Prawa fizyki są nieubłagane, a asfalt, zderzaki samochodów czy barierki energochłonne nie wybaczają błędów. Statystyki, którymi dysponują eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego, bywają brutalne – motocykliści są nawet dwudziestoośmiokrotnie bardziej narażeni na śmierć w wypadku drogowym niż osoby podróżujące w zamkniętych kabinach samochodów osobowych, a prawdopodobieństwo odniesienia poważnych obrażeń jest u nas czterokrotnie wyższe.
Każdy z nas to zna. Spotykasz się z kumplami w garażu, zapach smaru miesza się z aromatem mocnej kawy, a w tle stygną rozgrzane maszyny. W takiej atmosferze rodzą się i mutują motocyklowe legendy. O ile wiara w to, że naklejka znanej marki dodaje mocy to tylko żart, o tyle opieranie swojego bezpieczeństwa na niefizycznych fundamentach to proszenie się o kłopoty. Dzisiaj zdejmujemy różowe okulary i bierzemy na warsztat twarde dane, aby raz na zawsze rozprawić się z największymi ściemami, które kosztują nas pieniądze i zdrowie. Zapnijcie kaski, bo fizyka nie bierze jeńców.
Klocki hamulcowe to jeden z tych tematów, które większość motocyklistów odkłada na później — do momentu, gdy zaczynają piszczczeć, gryźć nierówno albo po prostu odmawiają posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. A szkoda, bo wybór odpowiedniego klocka to nie czarna magia — to wiedza, która realnie przekłada się na bezpieczeństwo i przyjemność z jazdy. Dziś bierzemy pod lupę dwa główne typy: klocki organiczne i klocki spiekane. Co je różni, kiedy użyć jednego, kiedy drugiego i dlaczego nie warto ślepo ufać najtańszej opcji z allegro?