Do darmowej dostawy brakuje

Kawasaki KLE 650 na 2027. 70 KM, koło 21 cali, tempomat i cena poniżej Versysa

Kawasaki KLE 650 i KLE 650 SE 2027 na szutrze o zmierzchu, oba modele obok siebie

Kawasaki ma od 2006 roku dwucylindrową 650 w wersji Versys na kołach 17 cali i z oponami szosowymi. Przez dwadzieścia lat nie miało jej w wersji, którą można zjechać z asfaltu. 27 października ogłosiło KLE 650 i KLE 650 SE: ta sama rama kratownicowa co w zeszłorocznej KLE 500, przednie koło 21 cali, 200 mm skoku z przodu, i silnik 649 cm³ z Versysa podkręcony do 70 KM. W Niemczech ceny zaczynają się od 8920 euro, czyli około 39 300 zł, i 10 420 euro za SE, około 45 900 zł (kurs NBP z 28.10.2026). Salony od lutego lub marca 2027. Polskiego cennika jeszcze nie ma.

Do dziś jedynym enduro turystycznym Kawasaki w tej klasie była KLE 500 na 45 KM, zrobiona pod kategorię A2. KLE 650 jest dla tych, którzy mają pełne prawo jazdy i chcą tego samego motocykla z silnikiem, który na autostradzie nie prosi o litość.

Silnik z Versysa, tylko z elektroniczną przepustnicą

Rzędowa dwójka 649 cm³ z wałem 180 stopni jest ta sama co w Versysie 650 i Ninja 650, ale dostała elektroniczne przepustnice ride-by-wire, przeprojektowany dolot i wydech. Efekt według Kawasaki to 70 KM przy 8600 obrotów i 64 Nm przy 7500, wobec 67 KM w Versysie. Niewiele, ale elektroniczna przepustnica otwiera drogę do rzeczy, których Versys 650 nie ma: dwustopniowej kontroli trakcji, tempomatu w standardzie i opcjonalnego quickshiftera. Sprzęgło antyhoppingowe z asystą jest w obu wersjach.

Silnik Kawasaki KLE 650 2027, dwucylindrowy 649 cm3 z kratownicową ramą i aluminiową osłoną

Zawieszenie jest pod teren. Odwrócony widelec KYB 43 mm ma około 200 mm skoku (MOTORRAD podaje 200, amerykańska specyfikacja 8,3 cala, czyli 211), tylny Uni-Trak z regulacją napięcia wstępnego 196 mm. Koła 21 z przodu i 17 z tyłu, w wersji podstawowej szprychowe z dętkami, w SE bezdętkowe. Hamulce z przodu to dwie tarcze 300 mm, w KLE 500 była jedna. ABS da się wyłączyć na szuter. Siedzenie na 870 mm, do obniżenia innym siedziskiem z katalogu. Prześwit według kanadyjskiej strony Kawasaki to 190 mm.

Masa gotowego do jazdy motocykla w wersji SE wynosi według amerykańskiej specyfikacji 212 kg, czyli około 18 kg więcej niż KLE 500. Dla wersji podstawowej Kawasaki jeszcze nie podało masy. Bak ma 16 litrów, o 5 mniej niż Versys 650, co przy spalaniu dwucylindrowca daje zasięg w okolicach 300 km i będzie najczęstszym zarzutem wobec tego motocykla.

Za co dopłaca się 1500 euro w wersji SE

  • quickshifter w obu kierunkach,
  • kolorowy wyświetlacz TFT 5 cali z łącznością ze smartfonem zamiast LCD,
  • bezdętkowe koła szprychowe,
  • szyba wyższa o około 10 cm,
  • aluminiowa kierownica D.I.D o większej średnicy,
  • handbary wzmocnione metalem,
  • większa aluminiowa osłona silnika zamiast plastikowej,
  • gniazdo USB-C.

Bezdętkowe koła i porządna osłona silnika to dwie rzeczy, które właściciel wersji podstawowej i tak kupi po pierwszym sezonie, więc różnica w cenie jest mniejsza, niż wygląda. Automatycznego sprzęgła Smartride, które Kawasaki wprowadza w KLE 500 SE na 2027, w KLE 650 na razie nie ma.

Kawasaki KLE 650 SE 2027 w jeździe po szutrze, kierowca stoi na podnóżkach

Przeciwko komu to jedzie

Kawasaki wchodzi w najgęstszy segment rynku. Yamaha Ténéré 700, Honda Transalp 750 i Aprilia Tuareg 660 mają od 73 do 92 KM i w Niemczech kosztują więcej niż KLE 650. Kawasaki ma mniej mocy niż każdy z nich i niższą cenę, co jest dokładnie tą samą pozycją, jaką od lat zajmuje Versys 650 wobec szosowych konkurentów. Polskie ceny konkurentów porównamy, gdy Kawasaki Polska opublikuje cennik.

Ciekawsze jest porównanie wewnątrz marki. Versys 650 kosztuje w Niemczech 9070 euro, czyli 150 euro więcej od KLE 650, i ma mniej mocy, bez tempomatu i bez kontroli trakcji. Jeśli ktoś wybierał Versysa dlatego, że był tani i miał sprawdzony silnik, od wiosny będzie miał powód, żeby obejrzeć KLE.

Gmole, stelaże i bagaż: co już jest, a na co trzeba poczekać

Rama KLE 650 jest ta sama co w KLE 500, więc naturalne pytanie brzmi, czy akcesoria do pięćsetki pasują. Hepco & Becker ma już w katalogu ofertę do KLE 500. Do KLE 650 na razie nie ma nic i producenci akcesoriów muszą osobno zmierzyć motocykl i zrobić homologację, bo inny silnik, inny wydech i większa osłona mogą zmieniać punkty mocowania. Z doświadczenia z innymi modelami, pierwsze gmole i stelaże pojawiają się kilka miesięcy po salonach, czyli realnie w sezonie 2027. Kawasaki zapowiada własne akcesoria od razu, w tym gmole, stelaże, kufry, kufer centralny, podgrzewane manetki, stopkę centralną i osłonę chłodnicy, ale ceny oryginałów zwykle są wyższe od zamienników.

Ten sam silnik od dwudziestu lat to z kolei dobra wiadomość dla kogoś, kto planuje jeździć daleko. Filtry, świece, klocki, zestawy napędowe i części do Versysa 650 są w magazynach od lat, a w KLE 650 w większości będą pasować. Części zamienne do dwucylindrowej Kawasaki to jedna z najprostszych rzeczy do zdobycia w tej klasie.

Czego Kawasaki jeszcze nie powiedziało

Masy wersji podstawowej, polskich cen i dokładnej daty w salonach. Nie wiadomo też, czy europejska wersja dostanie te same opony Dunlop Trailmax Mixtour co amerykańska, ani czy w Europie KLE 650 pojawi się z 35 kW pod A2, jak zrobiła to Honda z Transalpem. Kawasaki pokaże motocykl na żywo na EICMA w Mediolanie od 3 listopada i wtedy część tych pytań powinna zniknąć.

Źródła

O innych nowościach Kawasaki na 2027 pisaliśmy przy Ninja 650 z odwróconym widelcem i przy powrocie Ninja H2 do Europy.

Przemysław Kozłowski
Autor

Przemysław Kozłowski

Przemysław Kozłowski od 2014 roku prowadzi firmę ADV, znaną między innymi z marki aleMotocykl.pl. Codziennie dobiera części do konkretnych motocykli, doradza klientom i sam rozpatruje reklamacje, więc wie, co pasuje, co wraca i dlaczego. Klucze oddał mechanikom. Współpracuje bezpośrednio z warsztatami, a to, co widzą na podnośniku, trafia do tych tekstów. Po godzinach retro gry z PSX-a i rower.