Do darmowej dostawy brakuje

Test interkomu Sena 60S. Mesh 3.0, Wave Intercom i głośniki Harman Kardon w praktyce

Interkom motocyklowy Sena 60S z pokrętłem Jog Dial

Sena 60S to obecny flagowiec w ofercie koreańskiego producenta i pierwszy interkom, który obiecuje rozmowy bez limitu odległości. Obietnice marketingowe to jedno, a jazda to drugie, dlatego sprawdziliśmy 60S tam, gdzie boli najbardziej, czyli w realnych zasięgach, czasie pracy baterii przy głośnej muzyce i w codziennej obsłudze w rękawicach. Poniżej wszystko, co trzeba wiedzieć przed zakupem.

Budowa, montaż magnetyczny i zawartość pudełka

Moduł jest kompaktowy, a obsługę oparto na dużym pokrętle Jog Dial, którym bez patrzenia kręci się i klika nawet w zimowych rękawicach. Do kasku 60S przypina się magnetycznie, mocowanie trzyma zaskakująco mocno i kończy erę siłowania się z zatrzaskami przy zdejmowaniu modułu do ładowania. Po odpięciu złącza w uchwycie zasłania magnetyczna zaślepka, więc styki nie jadą w deszczu na golasa.

Zawartość pudełka robi wrażenie, bo w środku są dwa komplety mocowań z osobnymi parami głośników, trzy mikrofony do wyboru i cztery wymienne nakładki obudowy w różnych kolorach. Drugi zestaw montażowy pozwala przygotować dwa kaski i przepinać sam moduł, jest jednak haczyk, jedno z mocowań ma mikrofon na stałe zintegrowany na pałąku, więc pasuje głównie do kasków otwartych i szczękowych. Do integrala zostaje ten drugi, z wymiennym mikrofonem. Producent dorzucił też gadżety, kolorowe podświetlenie RideGlow i wbudowaną latarkę LED, która brzmi jak żart, dopóki raz nie przyda się przy gmeraniu pod kanapą po zmroku.

Dźwięk Harman Kardon i redukcja szumów

W 60S pracują 40-milimetrowe głośniki Harman Kardon drugiej generacji, wyraźnie głośniejsze od tych z modelu 50S. Grają czysto i z zaskakująco porządnym basem, a zapas głośności jest na tyle duży, że muzykę słychać wyraźnie nawet przez zatyczki do uszu, bez zniekształceń przy maksie. Na tle konkurencyjnego Cardo z głośnikami JBL różnica sprowadza się do charakteru, JBL mocniej akcentuje bas, Harman Kardon gra równiej w całym paśmie.

Rozmowy wspiera redukcja szumów oparta na algorytmach uczenia maszynowego. W rozmowach po interkomie działa naprawdę dobrze, rozmówca był dla nas zrozumiały także przy prędkościach autostradowych, a osoba po drugiej stronie telefonu nie zawsze orientowała się, że rozmawia z kimś jadącym motocyklem. Słabiej wypada współpraca z asystentami głosowymi telefonu, którym hałas wiatru wciąż potrafi zamieszać. Same komendy „Hey Sena” reagują sprawnie przy niższych prędkościach, choć przeskakiwanie utworów głosem bywa loterią, wygodniej zrobić to pokrętłem.

Bluetooth 5.3 i realne zasięgi

Zestaw interkomu Sena 60S z mocowaniami, głośnikami i mikrofonami

Łączność oparto na Bluetooth 5.3 z parowaniem wielopunktowym, więc telefon i nawigacja wiszą na module jednocześnie. Klasyczna konferencja Bluetooth obsłuży do czterech osób, a deklarowany zasięg do 2 km trzeba, jak zwykle, podzielić przez dwa, w naszych warunkach na otwartej drodze łączność urywała się w okolicach 850 metrów, w zabudowie odpowiednio wcześniej. Parowanie, ręczne albo z aplikacji, przebiega bezproblemowo, a dzięki funkcji Universal Intercom 60S dogada się też z interkomami innych marek, sparowanie go z Cardo zajęło nam chwilę i działało stabilnie.

Mesh 3.0, łączność dla grupy

Do jazdy w grupie służy Mesh Intercom w wersji 3.0. Tryb otwarty wpuszcza na kanał praktycznie nieograniczoną liczbę rozmówców, a tryb grupowy zamyka prywatną grupę do 24 osób. Siła Mesha polega na tym, że każdy motocykl w kolumnie jest węzłem sieci, więc im więcej maszyn, tym dalej sięga łańcuszek, para motocykli ma realnie niecały kilometr, ale rozciągnięta grupa potrafi utrzymać łączność na dystansie kilku kilometrów. Sieć sama i szybko skleja się na nowo, gdy ktoś odpadnie za zakrętem albo na światłach. Jest też tryb zgodności z Mesh 2.0, więc koledzy ze starszymi Senami, na przykład 50S, nie wypadają z rozmowy, trzeba tylko przełączyć wersję w aplikacji.

Wave Intercom, rozmowy bez limitu odległości

Największa nowość działa na zupełnie innej zasadzie, Wave Intercom prowadzi rozmowę przez internet w telefonie, jak połączenie VoIP. Odległość przestaje mieć znaczenie, rozmawialiśmy bez problemu z jadącymi zupełnie inną trasą, warunek jest jeden, każdy uczestnik musi mieć zasięg LTE. Moduł sam przełącza się między Meshem a Wave zależnie od sytuacji, a opóźnienie jest na tyle małe, że rozmowa brzmi naturalnie, tylko przy słabym zasięgu głos bywa przycięty. Uspokajamy też oszczędzających pakiety danych, kwadrans rozmowy przez Wave to w naszych pomiarach kilka megabajtów, więc nawet gadatliwy weekend nie zje pakietu. Aplikacja pokazuje na mapie pozycje grupy, ma czat i alarm SOS.

Bateria, ładowanie i wodoodporność

Producent deklaruje do 22 godzin rozmów przez Bluetooth i kilkanaście godzin na Meshu. W praktyce, przy głośnej muzyce graną większość czasu, moduł schodził u nas do zera po około 12-13 godzinach, co i tak wystarcza na bardzo długi dzień w trasie i wypada dobrze na tle konkurencji. Ładowanie przez USB-C trwa około półtorej godziny. Obudowa ma szczelność IPX7, to pełnoprawna wodoodporność, a nie mgiełka odporności na kapuśniaczek, więc jesienne ulewy nie robią na 60S wrażenia. Aktualizacje oprogramowania przychodzą bezprzewodowo przez aplikację, stacja WiFi znana z poprzedników nie jest już potrzebna.

Dla kogo Sena 60S, okiem sprzedawcy

Interkom Sena 60S zamontowany na kasku motocyklowym

Sena 60S kosztuje u nas 1327,99 zł, czyli mniej, niż flagowce tej klasy kosztowały jeszcze rok temu, a mimo to dostajemy komplet na dwa kaski i wszystkie trzy rodzaje łączności. To interkom dla ludzi, którzy dużo jeżdżą w grupie albo w trasy, gdzie Wave zmienia zasady gry. Jeśli jeździsz głównie sam i chcesz po prostu muzyki oraz nawigacji w kasku, spokojnie wystarczy tańszy model, porównanie znajdziesz w naszym teście interkomu Interphone, a pełną ofertę w kategorii interkomów Sena. Kartę samego Sena 60S znajdziesz tutaj, a gdyby akurat czekał na dostawę, warto się wpisać na powiadomienie, bo schodzi szybko.

Nasza ocena to 9/10. Punkt schodzi za rozbudowę, która nie każdemu się przyda, latarka i kolorowe podświetlenie podnoszą cenę, a nie każdy z nich skorzysta, oraz za komendy głosowe, które wciąż ustępują obsłudze pokrętłem. Cała reszta, dźwięk, montaż, wodoodporność i Wave, wyznacza dziś poziom, do którego konkurencja będzie musiała doskoczyć.

Sena 60S w pytaniach i odpowiedziach

Czym różni się Wave Intercom od Mesh?

Mesh łączy interkomy radiowo, bez telefonu, i ma zasięg zależny od liczby motocykli w grupie, od niecałego kilometra dla pary do kilku kilometrów dla rozciągniętej kolumny. Wave prowadzi rozmowę przez internet w telefonie, więc nie ma limitu odległości, wymaga tylko zasięgu LTE u każdego uczestnika. 60S przełącza się między nimi automatycznie.

Czy Sena 60S połączy się z interkomem innej marki?

Tak, na dwa sposoby. Przez Universal Intercom sparujesz 60S bezpośrednio na przykład z Cardo, a przez Wave porozmawiasz z każdym, kto ma aplikację w telefonie. Ze starszymi Senami z Mesh 2.0 dogada się po przełączeniu wersji Mesha w aplikacji.

Ile trzyma bateria w Sena 60S?

Producent podaje do 22 godzin rozmów przez Bluetooth i kilkanaście na Meshu. Przy intensywnym słuchaniu głośnej muzyki realnie wychodzi około 12-13 godzin, czyli spokojnie cały dzień jazdy. Pełne ładowanie przez USB-C zajmuje około 90 minut.

Czy Sena 60S jest wodoodporna?

Tak, moduł ma klasę szczelności IPX7, czyli wytrzymuje pełne zanurzenie, a nie tylko deszcz. Do tego złącza w mocowaniu po odpięciu modułu zasłania magnetyczna zaślepka, więc jazda w ulewie nie stanowi problemu.

Przemysław Kozłowski
Autor

Przemysław Kozłowski

Miłośnik motoryzacji: zarówno czterech, jak i dwóch kółek. Zafascynowany klasykami na drodze i na ekranie, bo jego drugą pasją są retro gry, szczególnie te z PSX-a. W przerwach między jazdą a graniem chętnie łapie trochę świeżego powietrza na rowerze.