Interphone Tour czy Tour F5? Testujemy interkom, który doczekał się wersji HD

Interphone Tour, przez wielu nazywany także Tour F5, to interkom motocyklowy włoskiej marki CellularLine, który testowałem osobiście na własnych kaskach. Sprawdziłem zawartość zestawu, montaż, realny zasięg i jakość rozmowy w trasie. Od pierwszej wersji tego testu urządzenie zdążyło dostać odświeżoną wersję Tour HD z dłuższym czasem pracy, a obok niej pojawiła się nowsza seria U-COM, więc na końcu podpowiadam, co z tej rodziny wybrać dzisiaj.
Tour czy Tour F5, czyli skąd te dwie nazwy
Obie nazwy oznaczają to samo urządzenie. Interphone wprowadzał Tour jako następcę serii F5, więc w sklepach i na forach przyjęły się oba określenia i tak już zostało. Zestaw przyjeżdża w ładnym, kolorowym pudełku, a w polskiej dystrybucji po wysunięciu opakowania powinna czekać polska instrukcja obsługi, w środku znajdziesz tylko wersje obcojęzyczne.
Jeden szczegół zasługuje na uwagę przed zakupem. Na zewnętrznym opakowaniu naklejone są numery seryjne, które potwierdzają datę produkcji i rynek przeznaczenia, a te same numery siedzą na tylnej części centralki i muszą się pokrywać. Przy urządzeniu z niepewnego źródła rozjazd tych naklejek potrafi skończyć się problemami z gwarancją, więc warto rzucić na nie okiem od razu po odebraniu paczki.
Co znajdziemy w pudełku
Testowałem zestaw podwójny, z dwiema centralkami w środku. Wersja pojedyncza też istnieje, ale przy kompletowaniu łączności na dwa kaski wariant podwójny wypada korzystniej cenowo. Zanim przejdziemy do samych centralek, najlepsze zostawiam na deser, sprawdźmy akcesoria.
Uchwytów montażowych dostajemy dwa komplety, a w każdym z nich aż dwie bazy. Producent daje wybór, centralkę można przykleić mocną taśmą 3M albo przykręcić do skorupy kasku, do tego dorzuca śrubokręt i dodatkowy dystans na wypadek, gdyby standardowy uchwyt nie pasował. Oba sposoby trzymają pewnie, ja za każdym razem wybieram bazę z taśmą. Centralka wchodzi w uchwyt bez oporu i siedzi w nim stabilnie.
Dalej mamy zestawy słuchawkowe. Słuchawki są stereofoniczne, dźwięk dociera do obu uszu, a mikrofony dostajemy dwa rodzaje. Ten na pałąku pasuje do kasków szczękowych, bo przy otwieraniu szczęki nic mu nie grozi, a mikrofon na kablu przeznaczony jest do integralnych. Przy montażu zwróć uwagę na dwie rzeczy. Mikrofon powinien znaleźć się jak najbliżej ust, a wersja na pałąku ma oznaczony kierunek, w którym musi być obrócona, założona odwrotnie sprawi, że nikt Cię nie usłyszy.
Zestaw uzupełnia kabel do ładowania, powerbank o niewielkiej pojemności 2000 mAh z prądem ładowania 1 A oraz zapas gąbek i rzepów. Zabrakło ładowarki sieciowej, więc centralki ładujemy z komputera albo z własnego adaptera od telefonu. Najlepiej takiego o prądzie 2 A na urządzenie, bo wtedy ładowanie przebiega szybko, pod komputerem trwa to wyraźnie dłużej.

Centralki w dłoni
W porównaniu z poprzednią generacją centralki urosły i straciły nieco opływowości, ale w zamian dostaliśmy dużo prostszy interfejs. Przyciski są naprawdę duże i mimo braku wytłoczeń bez problemu odnajdziesz je w rękawicy, bo od siebie oddziela je wyczuwalny krzyżak. Na górze siedzą jeszcze przyciski do przełączania utworów i regulacji głośności.
Łączność i realny zasięg
Do jednej centralki podłączysz dwa telefony albo telefon i nawigację, której komendy głosowe słychać wtedy w słuchawkach. Przy sparowanym telefonie przycisk ze słuchawką odbiera nadchodzące połączenie i wybiera ostatni numer, a do tego można przypisać jeden numer na stałe i dzwonić do niego w dowolnej chwili. Bardzo użyteczna funkcja w trasie.
Tour łączy się z czterema centralkami jednocześnie i prowadzi dwustronną rozmowę w trybie full duplex na dystansie do 1500 metrów. Tyle deklaruje producent, a moje pomiary wypadły nieco skromniej. Przy dwóch sparowanych urządzeniach realnie osiągaliśmy 1000-1200 metrów na otwartej przestrzeni, przy czterech centralkach łańcuszek powinien sięgać dalej, czego nie miałem okazji sprawdzić. W mieście zasięg wyraźnie spada, za to po zerwaniu łączności centralka sama próbuje wznowić połączenie.
A gdy nie masz ochoty na rozmowy, zostaje radio FM i muzyka ze smartfona. Playlistę można udostępnić drugiemu kierowcy, który usłyszy ją z kilkusekundowym opóźnieniem.
Bateria, polskie komunikaty i wersja HD
Testowane przeze mnie centralki, jeszcze z Bluetooth 4.0, wytrzymywały według producenta 20 godzin rozmów przy 1000 godzin czuwania. Nie liczyłem tego co do godziny, ale czas pracy był na tyle długi, że o stan naładowania nie martwiłem się nigdy, a gdy centralka nabiera apetytu na prąd, uprzedza komunikatem. I to komunikatem po polsku, co przy włoskim producencie ucieszyło mnie chyba najbardziej, obok polskiego dostępny jest angielski, niemiecki, czeski czy rosyjski. Jeśli Twój egzemplarz odzywa się w obcym języku, opisaliśmy osobno, jak wgrać język polski do interkomu Interphone.
Obecnie sprzedawana wersja Tour HD poszła o krok dalej. Dostała Bluetooth 4.2 i 25 godzin rozmów na jednym ładowaniu, reszta zalet zostaje, czyli szybkie ładowanie prądem 2 A, odporność na deszcz i kurz z certyfikatem IP67 oraz moduł NFC, który paruje urządzenia przez ich zetknięcie. Dla mnie akurat NFC to funkcja mało istotna, ale jest.
Jakość rozmowy, czyli mocny finał
Tutaj Tour gra w najwyższej lidze. Podróżując w kasku szczękowym z podniesioną szczęką słyszałem od rozmówców, że nie są w stanie uwierzyć, że właśnie prowadzę motocykl. Lepszej rekomendacji dla interkomu wymyślić nie potrafię i nie muszę w tym temacie pisać nic więcej.

Co wybrać dzisiaj, okiem sprzedawcy
Stara wersja tego testu kończyła się linkami, które zdążyły umrzeć, więc podaję aktualne. Opisywany tu model kupisz jako Tour HD na jeden kask za 661,99 zł albo jako zestaw podwójny Tour HD za 1126,99 zł, który od lat pozostaje u nas najwyżej ocenianym dwupakiem. Jeżeli jeździsz w większej grupie albo chcesz technologii mesh, Interphone ma już nowszą serię, U-COM 16 za 980,99 zł łączy Bluetooth 5.0 z Mesh 2.0 i spina w grupę do 24 interkomów, a tańszy U-COM 8R kosztuje 785,95 zł. Pełne zestawienie, razem z konkurencją od Cardo i Seny, znajdziesz w kategorii interkomy motocyklowe. W przypadku pytań służę pomocą, jak przy każdym sprzęcie, który sam woziłem na kasku.
Interphone Tour w pytaniach i odpowiedziach
Czym różni się Interphone Tour od Tour F5?
Niczym, to dwie nazwy tego samego interkomu. Tour wszedł na rynek jako następca serii F5 i część sklepów oraz użytkowników nazywała go z rozpędu Tour F5, więc oba określenia funkcjonują równolegle.
Czym różni się Tour HD od zwykłego Toura?
Tour HD to odświeżona wersja sprzedawana obecnie. Ma Bluetooth 4.2 zamiast 4.0 i wydłużony czas rozmów z 20 do 25 godzin, a do tego fabryczne polskie menu. Zasięg, obsługa i akcesoria pozostały takie same.
Jaki jest realny zasięg interkomu Interphone Tour?
Producent deklaruje 1500 metrów w trybie full duplex przy czterech centralkach. W moim teście dwie sparowane centralki osiągały realnie 1000-1200 metrów na otwartej przestrzeni, w mieście zasięg wyraźnie spada, a po zerwaniu łączności urządzenie samo wznawia połączenie.
Czy Interphone Tour mówi po polsku?
Tak, centralki wygłaszają komunikaty głosowe w języku polskim, a obecna wersja HD ma polskie menu fabrycznie. Starszym egzemplarzom polski można wgrać samodzielnie, opisaliśmy to w osobnym poradniku na naszym blogu.
Kupić Tour HD czy dopłacić do serii U-COM?
Do jazdy w parze albo małej grupie Tour HD w zupełności wystarcza i wygrywa ceną. Seria U-COM z Bluetooth 5.0 i Mesh 2.0 ma sens przy większych grupach, bo U-COM 16 spina do 24 interkomów i lepiej radzi sobie z dynamicznym dołączaniem kierowców do rozmowy.
