Do darmowej dostawy brakuje

Luz tłoka w cylindrze – jak zmierzyć i dlaczego to najważniejszy wymiar

Płaszcz nowego tłoka Wössner – miejsce pomiaru średnicy tłoka

Luz tłoka w cylindrze to nic innego jak różnica między średnicą gładzi a średnicą tłoka mierzoną na płaszczu, w miejscu wskazanym przez producenta. Brzmi banalnie, a jest to wymiar, który decyduje, czy silnik przejedzie sto tysięcy kilometrów, czy zetrze się po pierwszej ostrej jeździe. Za mały luz kończy się zatarciem, za duży – klekotem, przedmuchami i zjadaniem oleju. Dlatego zanim kupisz tłok, powinieneś umieć ten luz policzyć – i wiedzieć, że mierzy się go w konkretnym punkcie, a nie „gdziekolwiek”.

Co to jest luz tłoka

Tłok nigdy nie pasuje do cylindra „na styk”. Musi mieć odrobinę miejsca, bo pracując, rozgrzewa się szybciej i rozszerza bardziej niż otaczający go cylinder – zwłaszcza aluminiowy tłok w aluminiowym cylindrze. Ta celowa szczelina to właśnie luz montażowy. W praktyce liczymy go prosto: średnica cylindra minus średnica tłoka. Wynik to zwykle setne części milimetra i dokładnie w tych setnych rozgrywa się cała różnica między silnikiem, który chodzi cicho i długo, a takim, który klekocze albo się zaciera.

Ważny szczegół: tłok nie jest idealnym walcem. Jest lekko beczułkowaty (zbieżny ku górze) i owalny – węższy w osi sworznia, szerszy prostopadle do niej. Dzięki temu po rozgrzaniu przybiera właściwy, okrągły kształt. Dlatego jego średnicę mierzy się w ściśle określonym punkcie płaszcza, prostopadle do osi sworznia. Zmierzysz wyżej albo w złej płaszczyźnie – dostaniesz inną liczbę i błędny luz.

Dlaczego luz jest tak ważny

To jest ten wymiar, przy którym nie ma miejsca na „mniej więcej”. Konsekwencje odchyłek w obie strony są bardzo namacalne:

  • Za mały luz – rozgrzany tłok rozszerza się, brakuje mu miejsca i zaczyna ocierać o gładź cylindra. W najlepszym razie kończy się to zatarciem i zadrapaniem powłoki, w najgorszym – urwaniem kawałka tłoka. To najczęstsza przyczyna zatarć po „poprawianiu” luzu na oko.
  • Za duży luz – tłok ma nadmiar miejsca i przy każdym przejściu przez górne położenie przechyla się, uderzając o ścianę. Stąd charakterystyczny klekot na zimnym silniku (tzw. klepanie tłoka). Do tego dochodzą przedmuchy spalin obok tłoka, spadek kompresji i zwiększone zużycie oleju.

Właściwy luz to zawsze wartość z karty katalogowej konkretnego tłoka – nie ma jednej liczby dobrej na wszystko. Producenci tacy jak Vertex, Wössner, ProX, Athena czy Namura podają ją w swoich specyfikacjach, razem z wysokością, na której należy mierzyć płaszcz.

Tłok Athena osadzony w cylindrze – dopasowanie tłoka do cylindra

Czym się to mierzy

Do zrobienia tego porządnie potrzebne są dwa narzędzia: mikrometr zewnętrzny do pomiaru średnicy tłoka i średnicówka zegarowa (czujnikowa) do pomiaru gładzi cylindra. Suwmiarka do luzu tłoka się nie nadaje – jej dokładność jest o rząd wielkości za mała. Istnieje też polowa metoda szczelinomierzem: wsuwa się blaszki między odwrócony tłok a ścianę cylindra i szuka tej, która wchodzi z oporem. Jest szybka, ale mało dokładna i traktowałbym ją wyłącznie jako zgrubne sprawdzenie, nie podstawę zakupu.

Jak zmierzyć luz krok po kroku

  1. Umyj i wysusz tłok oraz cylinder. Oba elementy muszą mieć temperaturę pokojową – nawet ciepło dłoni potrafi przesunąć wskazówkę czujnika, więc nie grzej części w ręku.
  2. Zmierz mikrometrem średnicę tłoka w punkcie podanym przez producenta – zwykle jest to dolna część płaszcza, mniej więcej kilkanaście milimetrów od jego krawędzi, prostopadle do osi sworznia.
  3. Ustaw (wyzeruj) średnicówkę na wartość odczytaną z tłoka – tłok staje się Twoim wzorcem odniesienia.
  4. Wprowadź średnicówkę do cylindra i przechylaj ją delikatnie na boki, odczytując najmniejszą wartość – to moment, w którym czujnik jest dokładnie prostopadły do ściany. Sprawdź kilka wysokości cylindra i kilka płaszczyzn.
  5. Luz to różnica: średnica gładzi minus średnica tłoka. Porównaj wynik z tolerancją z karty tłoka.

Jeśli cylinder ma powłokę Nikasil, warto pamiętać, że jej nie wytoczysz na nadwymiar – luz przywraca się przez ponowne powlekanie gładzi, nie przez rozwiercanie. Rozwinąłem to w osobnym tekście o tym, czym jest Nikasil.

Luz zależy od tłoka – kuty, odlewany, 2T i 4T

Nie każdy tłok chce takiego samego luzu. Tłok kuty rozszerza się cieplnie inaczej niż odlewany i zwykle wymaga nieco większego luzu montażowego – to jedna z przyczyn, dla których „kuty tłok pasowany na luz dla odlewanego” bez sprawdzenia specyfikacji potrafi klekotać albo się zetrzeć. Więcej o samych różnicach materiałowych piszę w porównaniu tłoka kutego i odlewanego. Także dwusuwy zwykle pracują na większym luzie niż czterosuwy, bo są bardziej obciążone cieplnie. Wniosek jest zawsze ten sam: liczbę bierzemy z karty konkretnego modelu, nie z ogólnej tabelki z internetu.

Kiedy znasz już typ cylindra, aktualny wymiar gładzi i zalecany luz, dobór właściwego tłoka jest prosty – gotowe komplety znajdziesz w dziale tłoki i pierścienie, a całą procedurę doboru zbieram w przewodniku, jak dobrać tłok motocyklowy.

Opakowania tłoków ProX i Wössner z podanym luzem montażowym na etykietach

Z warsztatu – komentarz redaktora

Najczęstszy błąd, jaki widuję, to mierzenie luzu suwmiarką albo „na czucie” szczelinomierzem i zamawianie tłoka na podstawie takiego pomiaru. Suwmiarka po prostu nie ma tej rozdzielczości – przy wymiarach liczonych w setnych milimetra to jak ważenie listu na wadze łazienkowej. Drugi klasyk to pomiar rozgrzanych części albo trzymanie średnicówki gołą dłonią przez dłuższą chwilę; ciepło potrafi ruszyć wskazówkę na tyle, że wynik przestaje mieć sens.

Moja rada jest prozaiczna: jeśli nie masz mikrometru i średnicówki, nie zgaduj – oddaj cylinder i tłok do zmierzenia komuś, kto ma sprzęt, albo zleć pomiar przy okazji regeneracji cylindra. To koszt rzędu kilku złotych w porównaniu z ceną nowego tłoka, który zetrze się po godzinie jazdy, bo luz był o kilka setnych za mały. I zawsze notuję zmierzone wartości – przy następnym przeglądzie od razu widać, ile cylinder „wybił”.

Wnioski

Luz tłoka to najważniejszy wymiar w całym doborze – ważniejszy niż marka czy kolor pudełka. Za mały grozi zatarciem, za duży klekotem i zużyciem oleju, a jedyną drogą do właściwej liczby jest pomiar mikrometrem i średnicówką w punkcie wskazanym przez producenta, na zimnych, czystych częściach. Jeśli zapamiętasz jedno: nie kupuj tłoka, dopóki nie znasz zmierzonej średnicy gładzi i zalecanego luzu z jego karty.

Przemysław Kozłowski
Autor

Przemysław Kozłowski

Miłośnik motoryzacji – zarówno czterech, jak i dwóch kółek. Zafascynowany klasykami na drodze i na ekranie, bo jego drugą pasją są retro gry, szczególnie te z PSX-a. W przerwach między jazdą a graniem chętnie łapie trochę świeżego powietrza na rowerze.