Do darmowej dostawy brakuje

DOT, ECE 22.06, Snell i SHARP. Co naprawdę oznaczają naklejki na kasku motocyklowym

Kask integralny ORIGINE Strada Fearless z homologacją ECE

Kupujesz nowy kask, zakładasz, patrzysz w lustro i czujesz się jak zawodowiec. Potem odwracasz go w dłoniach i widzisz małe naklejki z literami. DOT, ECE 22.06, Snell M2020R. Większość z nas kwituje to myślą, że skoro są jakieś certyfikaty, to pewnie wszystko gra. Tymczasem te naklejki to zapis zupełnie różnych filozofii testowania, które w zależności od kraju, po którym jedziesz, albo Cię chronią, także prawnie, albo zostawiają na lodzie. Tłumaczymy, co oznacza każda z nich, jak wyglądają testy i na co patrzeć przy zakupie.

Fizyka, której wolisz nie sprawdzać na własnej głowie

Zanim wejdziemy w certyfikaty, jedno zdanie o tym, po co w ogóle jest kask. Nie chodzi o twardą skorupę, która nie pęknie. Chodzi o czas. Przy uderzeniu głowa hamuje z prędkości jazdy do zera w ułamku sekundy, a mózg, o konsystencji gęstej galaretki, uderza o wewnętrzne ściany czaszki. Zadaniem kasku jest wydłużyć to hamowanie. Skorupa rozprowadza siłę na dużą powierzchnię, a prawdziwą robotę wykonuje wkład ze spienionego polistyrenu EPS, który zgniata się pod uderzeniem i przez kilkanaście milisekund tego zgniatania obniża szczytowe przeciążenie mierzone w g.

Jest jeszcze druga siła, o której starsze normy milczały. Głowa rzadko uderza prosto w przeszkodę, częściej pod kątem, a wtedy kask łapie asfalt i zaczyna się obracać razem z głową. Takie przyspieszenie rotacyjne skręca mózg wewnątrz czaszki i odpowiada za dużą część najcięższych urazów neurologicznych. Podejście do tego zjawiska dzieli dziś świat homologacji na stare i nowe, i to jest klucz do zrozumienia wszystkiego, co poniżej.

DOT, amerykański standard z duszą z lat 70.

DOT to skrót od Department of Transportation, a formalnie norma FMVSS 218, wymagana dla każdego kasku sprzedawanego na drogi publiczne w Stanach Zjednoczonych. Sam protokół nie jest głupi, kask na manekinie spada na kowadło płaskie i półkuliste z prędkością 5,2 i 6,0 m/s, przeciążenie nie może przekroczyć 400 g, a powyżej 200 g nie może trwać dłużej niż 2 milisekundy. Do tego test penetracji, w którym trzykilogramowy stalowy grot spada na skorupę z trzech metrów.

Problem tkwi gdzie indziej. DOT działa na zasadzie samocertyfikacji, producent sam deklaruje zgodność, sam nakleja znaczek i wysyła kask do sklepu, a państwowa agencja NHTSA sprawdza wyrywkowo dopiero produkty z półek. W takich losowych kontrolach regularnie oblewa spora część kasków, a obok istnieje cały rynek ozdobnych skorupek z podrobioną naklejką, zwanych novelty helmets, które przy uderzeniu rozpadają się jak zabawki. Co gorsza, DOT nie testuje ochrony szczęki, nie sprawdza odporności wizjera i całkowicie pomija uderzenia rotacyjne. Metodologia pochodzi z lat 70. i, poza korektami, tam została.

ECE 22.06, europejska rewolucja

Kask szczękowy ORIGINE Delta Basic z podnoszoną szczęką

Europejska homologacja to inna filozofia. Zanim kask trafi na półkę, musi przejść badania w niezależnym laboratorium, a dowodem jest wszyta w pasek naszywka z literą E, numerem kraju i numerem homologacji. Przez dwie dekady rządziła norma ECE 22.05, solidna, ale z czasem coraz bardziej przestarzała. Jej następczyni, ECE 22.06, przyjęta w 2021 roku, podniosła poprzeczkę bardziej niż jakakolwiek wcześniejsza rewizja. Kalendarz przejścia wyglądał tak, od czerwca 2022 nowe kaski homologuje się wyłącznie według 22.06, w czerwcu 2023 zakończono produkcję kasków w starej normie, a od stycznia 2024 nowych kasków 22.05 nie wolno już wprowadzać do sprzedaży. Używanie kupionego wcześniej kasku 22.05 pozostaje w pełni legalne.

Co się zmieniło w testach? Doszło uderzenie skośne, kask spada z prędkością 8 m/s na pochylone kowadło pokryte papierem ściernym, a laboratorium mierzy przyspieszenie rotacyjne przekazywane do głowy i porównuje je z kryterium urazu mózgu. Uderzenia badane są w większej liczbie punktów, w tym losowo wybieranych, więc nie da się wzmocnić tylko sześciu przewidywalnych miejsc, jak bywało w 22.05. Doszedł osobny test wolnego uderzenia przy 6 m/s z ostrzejszym limitem przeciążenia, bo skorupa zoptymalizowana pod duże prędkości potrafi przy niegroźnej wywrotce na parkingu zadziałać jak beton. Wizjer musi wytrzymać stalową kulkę wystrzeloną z prędkością ponad 200 km/h, kaski szczękowe testuje się ze szczęką zamkniętą i otwartą, a homologację przechodzą także zamontowane akcesoria, na przykład interkomy i blendy. Homologację ECE uznaje kilkadziesiąt krajów na kilku kontynentach i jest to dziś najszerzej obowiązująca norma drogowa na świecie.

Snell, gdy DOT i ECE to za mało

Kask sportowy JUST1 J-GP R wykonany z kompozytu

Snell Memorial Foundation to kalifornijska organizacja non profit, założona w 1957 roku po śmierci kierowcy wyścigowego Pete'a Snella, który zginął w wypadku mimo założonego kasku. Certyfikacja Snell jest dobrowolna, płatna i uchodzi za najsurowszą na rynku. Fundacja uderza kaskiem w wąskie kowadło krawędziowe, które skupia energię na maleńkiej powierzchni, powtarza uderzenia w to samo miejsce, sprawdza wytrzymałość osłony szczęki i to, czy wkładki policzkowe da się błyskawicznie wyjąć, bo ratownik po wypadku nie ma czasu na siłowanie się z kaskiem. Każdy certyfikowany egzemplarz ma hologram z numerem, a inżynierowie fundacji regularnie kupują kaski anonimowo w sklepach i rozbijają je w laboratorium.

W 2020 roku fundacja zrobiła coś ciekawego, podzieliła normę M2020 na dwie ścieżki. Powód jest inżynieryjny, kask, który ma przejść test penetracji DOT i klasyczny test Snella, musi mieć twardą skorupę, a kask nastawiony na europejski test skośny powinien być bardziej podatny i tłumić rotację. Pogodzenie obu wymagań w jednej konstrukcji jest wyjątkowo trudne, dlatego producenci pokroju Shoei czy Arai budują osobne wersje tych samych modeli na oba rynki, z inną gęstością EPS. Stąd M2020D dla Ameryki i Japonii oraz M2020R dla Europy, zgrana z ECE 22.06. Obie to szczyt inżynierii, tylko inaczej zdefiniowany.

SHARP, brytyjska prawda bez owijania w bawełnę

SHARP nie jest homologacją, tylko brytyjskim programem oceny kasków, które homologację ECE już mają. Rządowe laboratorium kupuje je anonimowo w zwykłych sklepach, uderza z prędkościami wyższymi niż wymaga norma i w więcej miejsc skorupy, a potem wystawia ocenę od jednej do pięciu gwiazdek. Najciekawsza jest kolorowa mapa skorupy, która pokazuje, jak każdy jej fragment radzi sobie z pochłanianiem energii. To nie jest informacja, czy kask spełnia minimum, tylko jak bardzo ucierpisz w konkretnym scenariuszu. Baza SHARP jest publiczna i darmowa, przed zakupem konkretnego modelu warto ją odwiedzić, tym bardziej, że drogi kask nie zawsze ma tam więcej gwiazdek niż tani.

FIM, homologacja z toru, która trafia też na drogę

Na szczycie piramidy stoi program FIM FRHPhe, opracowany przez Międzynarodową Federację Motocyklową dla wyścigów pokroju MotoGP i WorldSBK. Testy są najbardziej wyśrubowane na rynku, ze szczególnym naciskiem na uderzenia skośne przy dużych prędkościach. Wbrew obiegowej opinii kask z homologacją FIM nie jest jednak wyczynową skorupą nie do noszenia na ulicy. Topowe modele sportowe czołowych marek mają jednocześnie homologację ECE i FIM, więc są w pełni legalne na drodze, po prostu kosztują tyle, co niezły używany skuter. Jeśli jeździsz na tor, to jedyny sensowny wybór, na dojazdy do pracy to ochrona, której najpewniej nigdy nie wykorzystasz.

Prawo, ubezpieczenia i pułapki w podróży

W Europie sprawa jest prosta, legalny kask to kask z homologacją ECE, także w starej normie 22.05. Wjazd na europejskie drogi w kasku z samym DOT oznacza jazdę w czymś, co tutejsze prawo traktuje jak nieprzetestowane, z konsekwencjami od mandatu po kłopoty z ubezpieczycielem, który przy własnej polisie następstw nieszczęśliwych wypadków może próbować ograniczyć wypłatę. W Stanach jest odwrotnie, obowiązek noszenia kasku różni się między stanami, ale tam, gdzie obowiązuje, liczy się wyłącznie naklejka DOT, a technicznie lepszy kask z samym ECE jest dla patrolu drogowego niezgodny z przepisami. Brzmi absurdalnie, bo jest absurdalne, dlatego większość poważnych producentów oferuje modele z podwójną homologacją.

Japonia to osobna galaktyka z trzema oznaczeniami. PSC to państwowy stempel wymagany do legalnej sprzedaży, SG to certyfikat powiązany z funduszem odszkodowawczym, który pokrywa koszty leczenia, gdy kask zawiedzie z powodu wady produkcyjnej, a JIS to prestiżowa norma przemysłowa o surowości zbliżonej do Snella, z osobnymi klasami dla małych i dużych pojemności. Zagranicznych homologacji Japonia formalnie nie uznaje, policja rzadko czepia się turystów, ale wypożyczalnia może odmówić wydania motocykla na widok kasku bez japońskich naklejek, a po wypadku fundusz SG nie wypłaci nic. Planując jazdę po Japonii, sprawdź to z wyprzedzeniem.

Co z tego wynika, okiem sprzedawcy

Dla jeżdżących po Polsce i Europie odpowiedź jest jedna, nowy kask wybieraj z homologacją ECE 22.06, bo różnica względem 22.05 jest realna, szczególnie przy uderzeniach skośnych i miejskich wywrotkach. Wybierając się do Stanów, szukaj podwójnej homologacji ECE i DOT, na tor kasku ze Snellem albo FIM, a przed każdym zakupem zerknij na gwiazdki SHARP. Nigdy nie kupuj kasków bez homologacji od nieznanych producentów w sklepach z okazjami, kask za sześćdziesiąt złotych to plastikowe wiaderko, nie wyposażenie ochronne. W naszej ofercie kasków motocyklowych homologację znajdziesz w opisie każdego modelu, a jak dobrać rozmiar, materiał skorupy i typ kasku, opisaliśmy w poradniku o kasku od A do Z. I ostatnia rzecz, homologacja nie jest wieczna, po każdym mocnym uderzeniu i po około pięciu latach użytkowania kask, niezależnie od naklejek, nadaje się do wymiany.

Homologacje kasków w pytaniach i odpowiedziach

Czy kask z homologacją ECE 22.05 jest nadal legalny w Polsce?

Tak. Kalendarz przejścia na 22.06 objął producentów i sprzedawców, nie użytkowników. Od stycznia 2024 nie wolno wprowadzać do sprzedaży nowych kasków 22.05, ale kupiony wcześniej egzemplarz można legalnie nosić, dopóki jest sprawny. Przy zakupie nowego kasku wybieraj już jednak 22.06.

Czym różni się ECE 22.06 od 22.05?

Nowa norma dodała test uderzenia skośnego z pomiarem przyspieszenia rotacyjnego, więcej punktów uderzenia, w tym losowych, osobny test wolnego uderzenia, ostrzał wizjera stalową kulką, testy kasków szczękowych w obu pozycjach szczęki oraz badanie kasku razem z akcesoriami, takimi jak interkom czy blenda.

Czy kask z naklejką DOT jest legalny w Europie?

Nie, jeśli to jedyna homologacja. W Europie legalny kask musi mieć oznaczenie ECE. Sam DOT to amerykańska norma oparta na samocertyfikacji producenta, która nie testuje uderzeń rotacyjnych ani wizjera. Kaski z podwójną homologacją ECE i DOT są legalne po obu stronach Atlantyku.

Co oznacza Snell M2020D i M2020R?

To dwie ścieżki tej samej dobrowolnej normy Snell z 2020 roku. M2020D jest przeznaczona dla rynku amerykańskiego i japońskiego, z twardszą skorupą pod test penetracji DOT, a M2020R dla Europy, zgrana z filozofią ECE 22.06 i jej testem skośnym. Obie są ostrzejsze od zwykłej homologacji drogowej.

Przemysław Kozłowski
Autor

Przemysław Kozłowski

Miłośnik motoryzacji: zarówno czterech, jak i dwóch kółek. Zafascynowany klasykami na drodze i na ekranie, bo jego drugą pasją są retro gry, szczególnie te z PSX-a. W przerwach między jazdą a graniem chętnie łapie trochę świeżego powietrza na rowerze.