Do darmowej dostawy brakuje

Normy emisji spalin dla motocykli. Euro 5+, homologacja i reszta świata

Skutery i motocykle w gęstym miejskim ruchu, tu normy emisji spalin mają największe znaczenie

Euro 4, Euro 5, teraz Euro 5+. Co kilka lat producenci wycofują z Europy kolejne modele, a w opisach nowych motocykli pojawia się skrót, którego mało kto potrafi rozszyfrować. Sprawdzamy, po co w ogóle są normy emisji spalin dla motocykli, kto je wymyśla, jak wygląda homologacja, czy każdy kraj Unii musi się do nich stosować i co z resztą świata, od Stanów Zjednoczonych po Indie. Na końcu piszemy, co to wszystko oznacza dla Ciebie przy zakupie motocykla, wydechu czy części.

Po co komu normy emisji spalin w motocyklu

Motocykl wydaje się niewinny. Waży kilka razy mniej niż samochód, pali mniej i w Polsce jeździ zwykle od kwietnia do października. Problem w tym, że przez dekady jednoślady były traktowane ulgowo, a ich silniki, zwłaszcza dwusuwy i gaźnikowe czterosuwy, wyrzucały na kilometr wielokrotnie więcej węglowodorów i tlenku węgla niż samochód osobowy z katalizatorem. W miastach, gdzie skutery i motocykle stoją w tych samych korkach co auta, ich udział w smogu był nieproporcjonalnie duży w stosunku do liczby pojazdów. Normy emisji mają to wyrównać. Nie chodzi o dwutlenek węgla, który odpowiada za klimat, ale o cztery składniki spalin, które szkodzą tu i teraz. Tlenek węgla, węglowodory, tlenki azotu i cząstki stałe trafiają prosto do płuc pieszych, rowerzystów i samych motocyklistów.

Jest też drugi, mniej szlachetny powód. Wspólne normy oznaczają wspólny rynek. Producent, który raz przebada motocykl według europejskich przepisów, może go sprzedawać w każdym kraju Unii bez dodatkowych badań, a organy krajowe nie mogą wymyślać własnych, lokalnych wymagań. Bez tego Honda musiałaby homologować CB500 osobno w Polsce, Niemczech i Portugalii, a cena motocykla rosłaby z każdym kolejnym urzędem. Normy Euro są więc jednocześnie przepisem ekologicznym i handlowym, i to drugie tłumaczy, dlaczego w Brukseli pracują nad nimi wspólnie ministerstwa środowiska, rynku wewnętrznego i sami producenci zrzeszeni w organizacji ACEM.

Od Euro 1 do Euro 5, krótka historia zaostrzania śruby

Chromowany układ wydechowy motocykla z bliska, to w nim siedzi katalizator i sonda lambda

Pierwsza wspólnotowa norma dla motocykli, dziś nazywana Euro 1, wynikała z dyrektywy 97/24/WE z 1997 roku i zaczęła obowiązywać w 1999 roku. Limity były luźne, motocykl czterosuwowy mógł emitować 13 gramów tlenku węgla na kilometr, ale po raz pierwszy każdy nowy typ musiał przejść badanie na hamowni według ustalonego cyklu. Euro 2 z 2003 roku ścięło ten limit do 5,5 grama, a Euro 3 z 2006 roku do 2 gramów i dołożyło osobne, niższe limity węglowodorów i tlenków azotu. To Euro 3 wykończyło w Europie dwusuwy w motocyklach szosowych i zmusiło producentów do montowania katalizatorów oraz wtrysku paliwa nawet w małych pojemnościach. Przez dekadę norma nie zmieniała się i motocykle zostały wyraźnie w tyle za samochodami, które w tym czasie przeszły przez Euro 4, 5 i 6.

Nadrabianie zaczęło się od rozporządzenia (UE) nr 168/2013, które zastąpiło dyrektywy i po raz pierwszy zapisało w jednym akcie cały harmonogram. Euro 4 obowiązywało od 2016 roku dla nowych typów i od 2017 dla wszystkich rejestrowanych motocykli. Wprowadziło cykl badawczy WMTC, wspólny dla całego świata, wymóg diagnostyki pokładowej OBD i limity trwałości, czyli obowiązek udowodnienia, że katalizator działa także po przejechaniu określonego przebiegu, a nie tylko na nowym egzemplarzu. Euro 5, ze stawkami zbliżonymi do samochodowego Euro 5, weszło 1 stycznia 2020 roku dla nowych typów i 1 stycznia 2021 roku dla wszystkich nowo rejestrowanych motocykli.

Norma (motocykle L3e)COHCNOxWszystkie rejestracje od
Euro 32000 mg/km300 mg/km150 mg/km2007
Euro 41140 mg/km170 mg/km90 mg/km2017
Euro 51000 mg/km100 mg/km60 mg/km2021
Euro 5+1000 mg/km100 mg/km60 mg/km2025

Wartości w tabeli dotyczą motocykli z silnikiem o zapłonie iskrowym w cyklu WMTC, dla Euro 3 przy pojemności powyżej 150 cm³. Euro 5 wprowadziło dodatkowo limit 68 mg/km dla węglowodorów niemetanowych, a w motocyklach z wtryskiem bezpośrednim także limit cząstek stałych. Sam spadek limitów robi wrażenie, ale prawdziwa różnica między Euro 3 a Euro 5 leży w procedurze, bo motocykl bada się dziś w cyklu, który zawiera również szybką jazdę pozamiejską, sprawdza się emisję par paliwa ze zbiornika i wymaga się, żeby katalizator dotrwał w dobrej formie do końca deklarowanej trwałości.

Euro 5+, czyli co się zmieniło w 2024 i 2025 roku

Skrót Euro 5+ nie występuje w żadnym akcie prawnym. Producenci nazwali tak drugi etap Euro 5, który rozporządzenie 168/2013 zaplanowało od początku, a który obowiązuje nowe typy od 1 stycznia 2024 roku i wszystkie nowo rejestrowane motocykle od 1 stycznia 2025 roku. Limity spalin z rury wydechowej pozostały dokładnie te same co w Euro 5. Zmieniły się trzy rzeczy wokół nich. Pierwsza to diagnostyka pokładowa drugiego stopnia, OBD II, która musi wykryć spadek sprawności katalizatora, starzenie się sondy lambda i wypadanie zapłonów, a nie tylko zwykłe zwarcia w obwodach czujników, jak wcześniej. Druga to trwałość. Zniknęła możliwość udowodnienia jej metodą matematyczną, została realna jazda, 35 000 km dla motocykli o prędkości maksymalnej powyżej 130 km/h, po której emisja wciąż musi mieścić się w limitach.

Trzecia zmiana jest najmniej widoczna, ale najbardziej dotkliwa dla producentów. Układ OBD musi być aktywny przez określony odsetek rzeczywistej jazdy, a producent musi to wykazać, więc oprogramowanie i czujniki muszą być dopasowane do każdego wariantu silnika osobno. Dla starych konstrukcji, które przetrwały Euro 5 dzięki dodatkowemu katalizatorowi i przemapowaniu, Euro 5+ było często kroplą, która przelała czarę. Tak z Europy znikały w ostatnich latach kolejne modele, a inne wracały w odświeżonej formie, jak Honda CBR600RR, która po latach przerwy wróciła do europejskich salonów w 2024 roku już jako motocykl spełniający nowe wymagania. Kiedy więc czytasz, że jakiś model jest oferowany tylko w wersji dla USA albo Azji, w tle prawie zawsze stoi właśnie ta norma.

Jak działa homologacja motocykla

Norma to tylko liczby. Homologacja to procedura, która sprawdza, czy konkretny motocykl je spełnia. W Unii działa homologacja typu WVTA, w której producent zgłasza reprezentatywny egzemplarz do organu jednego z państw członkowskich, w Polsce jest nim Transportowy Dozór Techniczny, a badania wykonuje wskazana jednostka techniczna. Egzemplarz trafia na hamownię podwoziową, gdzie przejeżdża cykl WMTC, kilkadziesiąt minut symulowanej jazdy miejskiej, podmiejskiej i szybkiej, podczas gdy analizatory zbierają spaliny. Osobno bada się emisję par paliwa, hałas według regulaminu EHK ONZ nr 41, działanie OBD, a od Euro 4 także trwałość, czyli powtarza się pomiar po zaliczeniu zadanego przebiegu na torze albo w laboratorium. Jeśli wszystko się zgadza, producent dostaje świadectwo homologacji typu ważne we wszystkich krajach Unii i tabliczkę znamionową z numerem, który znajdziesz też w dowodzie rejestracyjnym.

Homologacja nie kończy się na jednym egzemplarzu. Producent podlega kontroli zgodności produkcji, a więc urząd może w każdej chwili pobrać motocykl z fabryki i sprawdzić, czy seryjny egzemplarz nadal mieści się w limitach. Kiedy norma się zmienia, stara homologacja wygasa dla nowych rejestracji, a producent może skorzystać z wyjątku końca serii i przez ograniczony czas zarejestrować ograniczoną liczbę motocykli wyprodukowanych według starych przepisów. To dlatego ostatnie egzemplarze wycofywanych modeli bywają w salonach jeszcze rok po zmianie normy i to dlatego dealerzy tak bardzo lubią wyprzedaże na przełomie roku.

Jeśli chcesz wiedzieć, co dokładnie dzieje się na hamowni w cyklu WMTC, w którym kraju producenci najchętniej homologują motocykle i dlaczego, oraz czy da się zarejestrować w Polsce motocykl ze Stanów bez Euro 5+, odpowiadamy na to w osobnym tekście o homologacji motocykla w UE.

Czy wszystkie kraje Unii mają te same normy

Tak, i nie jest to kwestia dobrej woli. Rozporządzenie unijne, w odróżnieniu od dyrektywy, obowiązuje bezpośrednio w każdym państwie członkowskim bez przenoszenia do prawa krajowego, więc Polska, Niemcy czy Grecja nie mogą ani złagodzić Euro 5+, ani go zaostrzyć dla nowych motocykli. Państwo może za to decydować o tym, co dzieje się z motocyklami już zarejestrowanymi. Strefy czystego transportu, zakazy wjazdu do centrów miast, zasady badań technicznych i wysokość podatków to sprawy krajowe albo wręcz gminne, i tu Europa jest bardzo różnorodna, od paryskich ograniczeń dla starszych jednośladów po Polskę, gdzie strefy na razie omijają motocykle szerokim łukiem. Norma Euro nie działa wstecz. Motocykl z 2005 roku spełniający Euro 2 możesz legalnie zarejestrować i jeździć nim, dopóki przechodzi badanie techniczne.

Poza Unią te same przepisy stosują Norwegia, Islandia i Szwajcaria, a Wielka Brytania po brexicie zachowała Euro 5 i wprowadziła drugi etap równolegle z Unią, więc rynek europejski pozostał dla producentów jednym organizmem. Do rodziny należy też Turcja, która przyjmuje unijne przepisy homologacyjne jako kraj z unią celną.

Reszta świata, od Ameryki po Indie

Ulica w Hanoi wypełniona skuterami, Azja to największy rynek jednośladów na świecie

Stany Zjednoczone mają własny system, prowadzony przez federalną agencję EPA, a w Kalifornii dodatkowo przez CARB. Amerykańskie limity dla dużych motocykli obowiązują bez większych zmian od 2010 roku i są wyraźnie łagodniejsze niż europejskie, dopuszczają 0,8 grama węglowodorów i tlenków azotu łącznie na kilometr, podczas gdy Euro 5 wymaga niespełna 0,2 grama. Amerykański producent nie musi też spełniać wymagań OBD ani trwałości w europejskim kształcie. To wyjaśnia, dlaczego w Stanach nadal kupisz motocykle, które Europa pożegnała już w erze Euro 4, i dlaczego Harley-Davidson albo japońska czwórka utrzymują dla USA osobne wersje silników. Kanada w praktyce kopiuje przepisy EPA.

Japonia poszła inną drogą i od 2016 roku stopniowo dostosowała swoje przepisy do cyklu WMTC i unijnych limitów, a od 2020 roku obowiązują tam wymagania odpowiadające Euro 5. Dla japońskich producentów to ogromne ułatwienie, bo motocykl homologowany na rynek krajowy jest niemal gotowy na Europę. Chiny stosują normę China IV, obowiązującą od 2019 roku i zbliżoną poziomem do Euro 4, co ma znaczenie dla wszystkich, którzy kupują u nas motocykle chińskich marek. Egzemplarze sprzedawane w Unii muszą mieć europejską homologację, więc są to inne wersje niż te na rynek chiński, często z innym wydechem, mapą wtrysku i wyposażeniem. Indie, największy rynek jednośladów świata z produkcją liczoną w dziesiątkach milionów sztuk rocznie, w 2020 roku wprowadziły normę BS VI, która limitami i cyklem badawczym odpowiada Euro 5, przeskakując od razu o dwa stopnie.

Wspólnym mianownikiem jest cykl WMTC, wypracowany na forum Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ i przyjęty w Europie, Japonii, Indiach i częściowo w Chinach. Dzięki niemu producent bada motocykl raz i tylko porównuje wynik z limitami danego rynku. Stany Zjednoczone, ze swoim starszym cyklem i osobnymi przepisami, pozostają największym wyjątkiem, choć i tu coś drgnęło, bo kalifornijski CARB przyjął w 2024 roku nowe przepisy dla motocykli, które pod koniec dekady mają zbliżyć tamtejsze limity do europejskich i wprowadzić diagnostykę pokładową.

Co to oznacza dla Ciebie, okiem sprzedawcy

Dla właściciela motocykla normy Euro mają trzy praktyczne konsekwencje. Pierwsza dotyczy zakupu. Motocykl z rocznika po 2021 roku spełnia Euro 5, po 2025 Euro 5+, i choć nie ma to dziś wpływu na rejestrację ani podatki w Polsce, może mieć znaczenie za kilka lat, gdy strefy czystego transportu obejmą jednoślady albo gdy zechcesz sprzedać motocykl do kraju, w którym takie strefy już działają. Druga dotyczy wydechu. Tłumik zamienny, który montujesz w miejsce fabrycznego, musi mieć homologację według regulaminu EHK ONZ nr 92, widoczną jako oznaczenie z literą E w kółku wybite na obudowie, a w motocyklach od Euro 4 zwykle także własny katalizator. Tłumik bez homologacji to podstawa do zatrzymania dowodu rejestracyjnego i oblanego badania technicznego, o mandacie za hałas nie wspominając.

Trzecia sprawa to serwis, i tu jesteśmy u siebie. Motocykl z Euro 5 i Euro 5+ jest naszpikowany czujnikami, a każda sonda lambda, zawór wtórnego powietrza czy filtr węglowy w układzie odpowietrzania zbiornika ma prawo się zepsuć. Kontrolka usterki na zegarach jest w takich motocyklach obowiązkowa i zwykle oznacza właśnie coś z tej listy, nie awarię silnika. W naszej wyszukiwarce części po modelu znajdziesz sondy lambda, świece, filtry i elementy układu wydechowego dobrane do konkretnej wersji motocykla, a w opisach tłumików sportowych zaznaczamy, czy dany egzemplarz ma homologację drogową, czy jest przeznaczony wyłącznie na tor. Kupując wydech, patrz właśnie na to, a nie tylko na brzmienie z filmu na YouTube.

Normy emisji spalin w pytaniach i odpowiedziach

Czy norma Euro 5+ dotyczy mojego starego motocykla?

Nie. Normy Euro obowiązują tylko przy pierwszej rejestracji nowego pojazdu. Motocykl zarejestrowany wcześniej jeździ dalej na zasadach, na jakich został dopuszczony do ruchu, i musi jedynie przechodzić okresowe badanie techniczne, w tym pomiar spalin, jeśli stacja go wykonuje.

Czym różni się Euro 5 od Euro 5+?

Limity spalin są identyczne. Euro 5+ dokłada diagnostykę pokładową OBD II, która musi wykryć spadek sprawności katalizatora, starzenie sondy lambda i wypadanie zapłonów, oraz obowiązek udowodnienia trwałości układu oczyszczania spalin realnym przebiegiem, do 35 000 km. Obowiązuje nowe typy od 2024 roku i wszystkie nowe rejestracje od 2025 roku.

Czy sportowy wydech bez homologacji jest legalny?

Na drodze publicznej nie. Zamienny tłumik musi mieć homologację według regulaminu EHK ONZ nr 92, oznaczoną literą E w kółku na obudowie. Wydech bez tego znaku jest dopuszczalny wyłącznie na torze, a na ulicy grozi mandatem, zatrzymaniem dowodu i negatywnym wynikiem badania technicznego.

Czy normy Euro obowiązują w całej Unii Europejskiej?

Tak. Wynikają z rozporządzenia unijnego, które obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich, a dodatkowo stosują je Norwegia, Islandia, Szwajcaria, Wielka Brytania i Turcja. Kraje mogą natomiast samodzielnie decydować o strefach czystego transportu i zasadach badań technicznych dla pojazdów już zarejestrowanych.

Czy Stany Zjednoczone mają normę Euro 5?

Nie. USA mają własne przepisy EPA i kalifornijskiego CARB, wyraźnie łagodniejsze od europejskich, dlatego wiele modeli wycofanych z Europy jest tam nadal sprzedawanych. Najbliżej Europy są Japonia i Indie, których normy odpowiadają Euro 5, a Chiny stosują normę China IV zbliżoną do Euro 4.

Przemysław Kozłowski
Autor

Przemysław Kozłowski

Miłośnik motoryzacji: zarówno czterech, jak i dwóch kółek. Zafascynowany klasykami na drodze i na ekranie, bo jego drugą pasją są retro gry, szczególnie te z PSX-a. W przerwach między jazdą a graniem chętnie łapie trochę świeżego powietrza na rowerze.